PIPA od kilku lat mieszka w Warszawie. Wcześniej studiowała w Lublinie, a urodziła się i wychowała w Szczebrzeszynie. Jej matka pochodzi z pobliskiego Michałowa, gdzie chodziła do klasy z matką Jana Pawła II. I PIPA ma dosyć opowieści o nim i o tym, jak to jej matka i jego matka… ble… Jej ojciec, Szczebrzeszanin z dziada pradziada, dumny z miejsca, w którym mieszka. I PIPA ma dosyć opowieści o tym, jak jej prapradziadek…. Ble… Ma też dwóch, 12 lat młodszych, braci bliźniaków-rozrabiaków, których musiała pilnować w technikum.

Z tych wszystkich powodów wymyśliła studia w Lublinie. Ponieważ chciała po prostu uciec, długo nie wie, co ma w życiu robić. Zaczęła od Szkoły Społeczno-Przyrodniczej, po roku przeniosła się do Wyższej Szkoły Przedsiębiorczości i Administracji. Zrobiła licencjat i postanowiła wyjechać dalej, do Warszawy. Bo tam są perspektywy, bo tam są możliwości i prawdziwe życie. Zatrzymała się u koleżanki i zaczęła szukać pracy. Szybko została sekretarką (bo jest młoda i może się podobać – ma długie średnio ciemne włosy, szare, duże oczy i ma trochę ciała) i wynajęła pokój.

Na początku wszystko ją zachwyca – ulice, nowe wieżowce i stare dzielnice. Czas wolny spędza na wędrówkach po Warszawie. Na poznawaniu architektury i centrów handlowych, na podziwianiu widoków i witryn sklepowych, na kosztowaniu shaków i frytek z McDonalda. Dużo siedzi też w Empiku, gdzie czyta wszystkie możliwe magazyny. Chce się ubierać jak modelki i próbuje kupując dodatki w lumpeksach. Chce chodzić w modne miejsca, ale tylko przechodzi obok albo do toalety, bo nie ma pieniędzy (i tu może ją kiedyś zaczepić jakiś pojektant mody).

Interesuje się też sztuką wysoką i chodzi do Muzeów w dni wolne od opłat. Stara się zrozumieć sztukę nowoczesną, ale nie może (tu może poznać jakiegoś krytyka). Chce czytać dobrą literaturę i zawsze radzi się pani w bibliotece (tu może poznać mola książkowego). Jak jest lato, wieczory spędza w letnich kinach, żeby obejrzeć dobre filmy, bo na bilety kinowe ja nie stać (tu może poznać jakiegoś aktora). Po każdym spotkaniu i poznaniu próbuje rozwijać i podzielać pasję tego mężczyzny, żeby mu się przypodobać (podzielaj pasję swojego mężczyzny, piszą w poradnikach), ale się tym szybko nudzi. Ale dopiero po którymś rozstaniu zaczyna rozumieć, że nie chce być kimś innym, chce być sobą. I postanawia zostać singielką. Postanawia dobrze rozeznać się w sobie. Matka narzeka, ojciec się martwi. Jak to, sama? Bez chłopa? A wnuki? Bo PIPA dobija przekroczyła już magiczną 30-stkę. I wie już, że do kościoła chodzić nie będzie, że o ślubie nie marzy i o dzieciach też nie. Że dużo rzeczy ją interesuje, ale nie wie, co najbardziej. Że mogłaby robić wiele różnych rzeczy i dlatego często zmienia pracę. I ciągle nie ma przekonania, że znalazła swoją ścieżkę. Sekretarką już wie, że być nie chce (faceci i ich uwagi). Pracować na infolinii też nie (nuda).

Asystentka Zarządu ma przerąbane ogromem zajęć. Handlowiec to niewdzięczny zawód. Sprzedawczyni mało zarabia. Teraz jest pilotem wycieczek po Warszawie (na tyle ją poznała), ale już się zaczyna nudzić od powtarzania w kółko tego samego i… postanawia założyć swój biznes online. Myśli teraz, jakie usługi mogłaby oferować… i nie wie. Więc na początek postawia założyć bloga. A równolegle zapisuje już swój 10 pamiętnik i skrycie (nie przyznając się do tego przed sobą) marzy o napisaniu książki. Wieczorami siedzi w łóżku, pije herbatkę ziołową na odchudzanie, podjada solone orzeszki (musi chrupać dla odprężenia) i pisze. Jak długo pisze, to potem zjada jeszcze jakiś dobry serek przed spaniem i szczęśliwa zasypia, po to, żeby rano nieszczęśliwa stanąć na wagę. Gdy postanawia zostać singielką, przestaje się ważyć, oglądać skrupulatnie w lustrze, dobierać sobie modne dodatki i odmawiać sobie, tego, co lubi. Tylko pisze, pisze, pisze… Żeby przekopać się przez te historie matki, ojca, rodziny, wszystkie rzeczy, które musi i powinna. Żeby dokopać się do siebie. W tym momencie ją poznajemy, gdy po kolei odrzuca różne nie-swoje rzeczy i powoli dochodzi do tego, czego nie chce, choć wciąż nie wie, czego chce.